Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Kotojady i filmopsuje - recenzja filmu "Ciemno, prawie noc"

Książka Joanny Bator balansuje na granicy realizmu i sennej mary. Dzięki licznym retrospekcjom ucieka w przeszłość, poszukując tam klucza do zrozumienia teraźniejszości. Wydawać się może przez to niełatwym materiałem do filmowej adaptacji. Zadanie komplikuje jej polifoniczny, gawędziarski charakter, sprawiający, że czytelnik co rusz jest zaskakiwany nową opowieścią, które rozstawiają się przed nim jak rosyjskie matrioszki, przybliżając za każdym razem kolejny fragment historii. Poznanie prawdy to priorytet Alicji, reporterki, która nie wie jeszcze, że angażując się w sprawę zaginionych wałbrzyskich dzieci, rozkopuje także własną przeszłość. I rozkopie ją, a potem wpadnie w tę "króliczą norę", jak jej słynna imienniczka.
Czy Borys Lankosz, reżyser filmu Ciemno, prawie noc nadążył za wyobraźnią i ambicjami pisarki?

Zacznijmy od początku. Alicja Tabor wraca do Wałbrzycha, w którym zostawiła bolesne wspomnienia z dzieciństwa. Jej rodzinny dom nic się nie zmienił, jakby zatrzyma…

Najnowsze posty

Między słowami - recenzja książki "Czuła jest noc" F. Scotta Fitzgeralda

"Szczęśliwy Lazzaro" - gdyby święty żył wśród nas

"Jeszcze dzień życia" - prawda nie jest najważniejsza

Na falach codzienności - "Walc w alejkach" Thomasa Stubera

Koniec świata – o nastrojach i przyszłości